Kiedy jakiś artysta tworzy muzykę nie do końca pasującą do jego dotychczasowego wizerunku, zawsze, ale to zawsze i zawsze wzbudzi ogromne kontrowersje i podzieli swoich słuchaczy na dwa fronty. Jedni będą zachwyceni, inni załamani. Tak też jest w przypadku "Edge of Mind" Kamo & Crooked.
Dla niektórych złagodzenie brzmienia muzyki będzie odkrywaniem jasnej strony jej producentów, dla innych wielkim biznesem i zabiegiem czysto marketingowym. I takie działa co poniektórzy w kierunku Kamo & Crooked wytoczyli. Dla mnie bardziej house'owe sznyty na EP-ce "Edge of Mind" bynajmniej nie są przestępstwem. Duet w końcu nie para się wyłącznie drum and bassem, trudno zatem oczekiwać by inne gatunki nie miały na nich wpływu. Nowe inspiracje są więc jak najbardziej OK, czasem gorzej z wykonaniem.
Podczas obserwowania sieciowych rekacji na premierę albumu zauważyłam, że trudno doszukać się jakiegoś wspólnego mianownika w wypowiedziach słuchaczy. Reakcje są tak skrajne jak "najgorsza płyta kiedykolwiek" i "wreszcie coś dobrego" z drugiej strony. Nie będę się ustosunkowywać do żadnej z tych przeciwległych stron, aż tak skrajnej opinii nie wyrobiłam. Skłaniam się jednak ku temu - być może to dzięki rosnącej temperaturze za oknem i zapachem wiosny - że ta radosna i nieskomplikowana odsłona Camo & Krooked to naprawdę dobry syndrom. Naleciałości trance'u, techno i oczywiście drum'n'bassu uczyniły z tej EP-ki materiał taneczny i rozrywkowy, bez roszczenia sobie praw to tytułu mega ambicjonalnych tworów. I tylko molowe tonacje utworów powstrzymują przed bezpretensjonalnym odbiorem muzyki duetu.
Nie będę oryginalna wymieniając "Time Is Ticking Away" jako najlepszy utwór na albumie. Sampel kobiecego wokalu, jego prosta melodia, wpadają w ucho i nie mogą odczepić się od nas przez cały dzień. Na drugim miejscu stawiam "Skyline" przez wzgląd na jego lekko-retro transowe brzmienia.
Dobra, zła, nudna, za wesoła, głupia, za lekka - ilu słuchaczy, tyle opinii. Warto po prostu osobiście sprawdzić i przekonać się, czy taka odsłona Kamo & Crooked nam odpowiada. Mnie przekonali.
Kaśka Paluch




